środa, 31 lipca 2013

Smart Shopping

Nie wiem jak wy, ale ja podczas zakupów kieruję się jedną istotną zasadą: "Więcej za mniej". W związku z tym często zaglądam do second handów, gdzie można się ubrać naprawdę za grosze. Zresztą ostatnio bardzo modny stał się " smart shopping" polegający na szukaniu okazji i kupowaniu wszystkiego w atrakcyjnych cenach. Nie ukrywam, że korzystam z tej idei już od kilku lat. Kiedy wybieram się do centrum handlowego, to wyłącznie po to, żeby się zorientować, co nie będzie passe' jeśli znajdę to w second handzie, no albo jeśli są akurat preceny :). Bardzo rzadko zdarza mi się kupować coś w sieciówkach bez rabatów. Zawsze wyczekuję na atrakcyjne zniżki, bo nie sztuką jest przecież ubrać się za ogromne pieniądze. Szczerze mówiąc nawet jeśli mogłabym więcej wydać na ciuchy, to mimo to nie potrafię. Czuję takie wewnętrzne rozdarcie i nie jestem w stanie kupić czegoś drogiego(w mojej opinii oczywiście) nawet jeśli mi się bardzo podoba. Największą satysfakcję sprawiają zakupy za niewielkie pieniądze, a jeśli jest to wyszperana przeze mnie bluzka za 3 zł to już w ogóle pełnia szczęścia :). Czasem jak kupię coś w sieciówce bez rabatu to czuję takie jakby niezadowolenie, mimo że to kupiłam, bo myślę o tym, że może w second handzie znalazłabym coś podobnego za mniejszą kasę. Nazywam to kacem zakupowym. Dlatego staram się takich sytuacji unikać i jak to najbardziej możliwe oszczędzać mój i tak już dość skromny budżet. A wiadomo, że im taniej coś kupimy, tym więcej rzeczy możemy mieć i łatwiej będzie stworzyć ciekawe stylizacje. Jest to również dobry sposób na zapobieganie nudzie wiejącej z szaf  i umożliwia ich systematyczne odświeżanie. Fajną inicjatywą są organizowane dla dziewczyn Swapy polegające na wymienianiu się ciuchami. Dzięki temu rzeczy, które nam się znudziły trafiają do innych osób jako nowe i na odwrót. Powiem wam, że chętnie wzięłabym udział w takim wydarzeniu, ale jakoś nikt w okolicy nie garnie się do organizacji czegoś takiego. Kto wie może sama kiedyś się za to zabiorę...Innym sposobem ochrony budżetu jest tworzenie własnej biżuterii czy też dodatków z zalegających w domu i kurzących się elementów. W moich wcześniejszych postach możecie zobaczyć, co udało mi się wyprodukować na własną rękę :). Często też kupuję rzeczy, które potem przerabiam sama albo z pomocą mamy lub krawcowej. Takie czary mary bardzo oszczędzają budżet i mogą prowadzić do powstania czegoś naprawdę fajnego i niepowtarzalnego. Liczy się tylko pomysł i wizja. Więc kombinujcie bo warto!
Stworzyłam specjalnie dla was stylizację złożoną wyłącznie z ciucholandowych rzeczy. Kosztem nie przekracza ona 30zł. Miłego oglądania! :)









sukienka/dress-SH (TopShop)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...