wtorek, 22 lipca 2014

Award from Reserved!

Właśnie leżę i smażę się na sopockiej plaży...ale nie myślcie, że się obijam...no może troszkę tak :), ale oprócz tego aktualnie tworzę (specjalnie dla Was) nowy post w moim blogowym notesiku. To jedyny moment mojego wakacyjnego wypoczynku, który mogę poświęcić w pełni i bez żalu Wanted Style, tym bardziej, że powszechnie wiadomo, że wakacje należą się każdemu, nawet mnie! :) Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że będę musiała przenieść tekst na nośnik elektroniczny, ale czego się nie robi dla swoich czytelników :). 



Przejdę wreszcie do meritum posta...Zapewne pamiętacie konkurs Reserved "Festival Chic", któremu poświęciłam już wczesniej kilka postów. Otóż każdy wygrany konkurs wiąże się z odbiorem nagrody. Niby nieskomplikowana czynność, ale jednak nie dla wszystkich...W moim przypadku nigdy nic nie jest proste, choć takie powinno być i na każdym kroku napotykam liczne przeszkody, tzw. "schody" i tak również było w przypadku nagrody od Reserved...Jak już pisałam w jednym z postów wygrana obejmowała udział w warsztatach stylizacyjnych oraz zakupy o wartości około 1000zł. Warsztaty odbyły się 1 lipca w Sopocie, więc jestem już tutaj drugi raz w tym roku, a nawet w tym miesiącu :). Zajęcia rozpoczynały się o godz. 10:00, jednak nasze wspaniałe PKP gwarantowało mi dojazd na miejsce jedynie o 10:30 lub 8:00, przy czym wcześniejszy z pociągów wyruszał o 3 w nocy, dlatego też postanowiłam pojechać tym późniejszym, oczywiście po wcześniejszym ustaleniu mojego spóźnienia z organizatorami. Niestety...Przed godziną 10:00 na dworcu głównym w Gdańsku znaleziono niewybuch z II Wojny Światowej! Precyzując, od punktu docelowego dzieliły mnie tylko dwie stacje kolejowe w Gdańsku! Jak pech to na całego! Pomyślcie sami, ile razy w ciągu roku czy lat znajduje się bombę z czasów wojny?! I to jeszcze akurat 1 lipca o godz. 10:00...? Oczywiście w oczekiwaniu na saperów zamknięto cały ruch kolejowy, tramwajowy i samochodowy wokół dworca...A warsztaty już trwały...Na szczęście z pomocą mieszkańców Gdańska udało mi się odnaleźć w gdańskiej komunikacji miejskiej. W trakcie biegów między tramwajami wybierałam numery i odbierałam telefony od organizatorów, w celu poinformowania ich o zaistaniałej sytuacji. Na miejsce dotarłam o 11:45. Kiedy wchodziłam pozostałe uczestniczki już wychodziły z torbami pełnymi ubrań. Byłam strasznie wściekła, ale tylko na początku. W rezultacie wybrałam dla siebie kilka ładnych rzeczy, ale stylizacja, którą z nich stworzyłam, nie zadowalała mnie zupełnie. Wzięłam po prostu to, co mi się podobało. Przy okazji poznałam sympatyczną stylistkę Paku Suda, z którą razem tworzyłyśmy zestaw festiwalowy, przedstawiony na zdjęciach poniżej. Na koniec odwiedziłam jeszcze morze i nawdychałam się zdrowego, morskiego powietrza. PKP wynagrodziło mi wcześniejszy stres i moją przygodę nowym, klimatyzowanym przedziałem w pociągu powrotnym. Poza stylizacją, którą ze sobą zabrałam, otrzymałam również voucher na zakupy o wartości 500zł w dowolnym salonie Reserved, który zresztą już dobrze spożytkowałam :). Już niedlugo na blogu stylizacje z nowymi ciuchami z kolekcji Re :).


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...